OnkoOdpowiedzi to miejsce, w którym, w oparciu o aktualną wiedzę, zwięźle i zrozumiale mówimy o tym, co najważniejsze dla pacjentów w trakcie i po diagnozie nowotworowej. Eksperci Narodowego Instytutu Onkologii z różnych dziedzin regularnie odpowiadają tu na pytania pacjentów i ich bliskich - zarówno te nadsyłane, jak i najczęściej zadawane podczas wizyt w Instytucie. Naszym celem są rzetelne informacje i praktyczne wskazówki, które realnie wspierają leczenie i codzienne życie.


Dlaczego mimo ogromnego postępu medycyny słowo „rak” nadal budzi silny strach i jak ten lęk wpływa na nasze decyzje zdrowotne?

>

Strach przed rakiem jest głęboko zakorzeniony – mimo ogromnego postępu medycyny. Dla wielu osób słowo „rak” wciąż brzmi jak wyrok, bo kojarzy się z utratą kontroli, cierpieniem i historiami sprzed lat, gdy możliwości leczenia były znacznie ograniczone. Dodatkowo język, którym mówimy o nowotworach, często wzmacnia lęk, a chorobie towarzyszy poczucie wstydu lub winy: „mogłem coś zrobić wcześniej”.

Ten strach realnie wpływa na nasze decyzje zdrowotne. Najczęściej prowadzi do unikania – odkładania badań profilaktycznych i bagatelizowania objawów z obawy przed złym wynikiem. Paradoksalnie właśnie takie zachowanie zwiększa ryzyko późnego rozpoznania choroby, kiedy leczenie bywa trudniejsze. U części osób lęk działa odwrotnie – powoduje nadmierne zamartwianie się i wykonywanie badań bez wyraźnych wskazań.

Z perspektywy epidemiologii kluczowe jest oswojenie strachu, a nie jego wypieranie. Rak to nie jedna choroba, lecz wiele różnych schorzeń, z których część można skutecznie leczyć lub im zapobiegać. Badania przesiewowe, szczepienia (np. przeciw HPV) i zdrowy styl życia nie są „testem odwagi”, ale racjonalnym sposobem dbania o zdrowie.

Najważniejsze: strach przed rakiem jest naturalny, ale nie powinien paraliżować. Przekuty w działanie – profilaktykę i regularne badania – może realnie ratować zdrowie i życie .

Warto zapoznać się z najnowszą wersją Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem:

https://cancer-code-europe.iarc.who.int/pl

prof. Marta Mańczuk
z Zakładu Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii

Co zrobić, gdy z przyczyn losowych nie mogę dotrzeć na terapię lub wizytę?

>

Zdarza się, że na skutek nieprzewidzianych zdarzeń losowych pojawiają się trudności z dotarciem na zaplanowaną terapię lub wizytę. Warto pamiętać, że przyczyny takich sytuacji mogą być różne - nie tylko związane z warunkami pogodowymi, ale także z nagłymi problemami zdrowotnymi czy innymi okolicznościami niezależnymi od pacjenta. W takich momentach najważniejsze jest jak najszybsze poinformowanie nas o zaistniałej sytuacji. 

Prosimy wówczas o niezwłoczny kontakt z naszą infolinią pod numerem +48 22 546 20 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej. Wykaz adresów do najważniejszych komórek organizacyjnych dostępny jest na naszej stronie internetowej w zakładce „Ważne telefony”: https://nio.gov.pl/kontakty

Dodatkowo kontakt z Instytutem możliwy jest również za pośrednictwem Asystenta Pacjenta, dostępnego na stronie Narodowego Instytutu Onkologii, który ułatwia szybkie przekazanie informacji i uzyskanie niezbędnych wskazówek.

Po otrzymaniu zgłoszenia wybranym kanałem, nasi pracownicy podejmą kontakt z właściwym gabinetem, zakładem lub kliniką i (we współpracy z zespołem medycznym) ustalą inny, dogodny dla pacjenta termin wizyty.

W trakcie całego procesu pozostajemy w stałym kontakcie z pacjentem, a wszystkie działania prowadzone są z myślą o jego bezpieczeństwie, komforcie oraz zachowaniu możliwie najlepszej ciągłości leczenia.


Jolanta Meller
Kierownik Działu Koordynatorów Opieki Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii

Czy możliwe jest planowanie ciąży po leczeniu onkologicznym?

>

Dla wielu kobiet, które przeszły leczenie onkologiczne, pytanie o możliwość zajścia w ciążę jest bardzo ważnym elementem planowania dalszego życia. W wielu przypadkach ciąża po leczeniu onkologicznym jest możliwa, jednak decyzja ta zawsze wymaga indywidualnej oceny i odpowiedniego przygotowania.

Możliwość planowania ciąży zależy od kilku kluczowych czynników, takich jak rodzaj nowotworu, zastosowane metody leczenia (np. chemioterapia, hormonoterapia, radioterapia), czas, jaki upłynął od zakończenia terapii, a także aktualny stan zdrowia pacjentki. Niektóre terapie mogą czasowo lub trwale wpływać na płodność, dlatego tak istotne jest wcześniejsze omówienie tych kwestii z lekarzem.

Współczesna onkologia coraz większą wagę przykłada do zachowania płodności. U wielu pacjentek jeszcze przed rozpoczęciem leczenia możliwe jest zastosowanie metod zabezpieczenia płodności, takich jak mrożenie komórek jajowych lub zarodków. Nawet jednak w sytuacjach, gdy takie działania nie były możliwe, nie oznacza to automatycznie braku szans na macierzyństwo w przyszłości.

Warto zaznaczyć, że w Polsce funkcjonuje obecnie program refundacji metod zachowania płodności u pacjentów onkologicznych. Dzięki temu osoby rozpoczynające leczenie przeciwnowotworowe mogą po kwalifikacji medycznej skorzystać z nowoczesnych procedur zabezpieczenia płodności bez ponoszenia kosztów. Szczegółowe informacje na temat kwalifikacji do programu udziela lekarz prowadzący.

Należy podkreślić, że ciąża po zakończonym leczeniu onkologicznym, w tym po leczeniu raka piersi, u większości kobiet nie zwiększa ryzyka nawrotu choroby. Potwierdzają to liczne badania naukowe. Kluczowe znaczenie ma jednak wybór odpowiedniego momentu na zajście w ciążę, ustalonego wspólnie z zespołem leczących lekarzy.

Planowanie ciąży po chorobie nowotworowej powinno odbywać się we współpracy onkologa i ginekologa, najlepiej z doświadczeniem w opiece nad pacjentkami onkologicznymi. Taki zespół pomoże ocenić bezpieczeństwo ciąży, zaplanować ewentualne przerwy w leczeniu oraz zapewnić właściwą opiekę przed i w trakcie ciąży.

Zachęcam pacjentki do rozmowy z lekarzem prowadzącym i zadawania pytań. Świadome planowanie kolejnych etapów życia po leczeniu onkologicznym jest ważnym elementem powrotu do zdrowia i normalności.


dr n. med. Katarzyna Pogoda
Onkolog kliniczna z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narodowego Instytutu Onkologii

Jak chronić napromienianą skórę przed mrozem i wiatrem?

>

Już od pierwszego dnia napromieniania skóra staje się skórą atopową, czyli bardzo wrażliwą i podatną na podrażnienia, dlatego wymaga szczególnej, codziennej pielęgnacji z zastosowaniem mydeł lub płynów myjących o kwaśnym pH. W okresie zimowym, zwłaszcza podczas nasilonych mrozów, odpowiednia ochrona skóry jest szczególnie istotna. Przed wyjściem na zewnątrz skórę należy posmarować kremem ochronnym o bogatej, tłustej konsystencji, najlepiej na 20–30 minut przed ekspozycją na zimno, unikając lekkich, żelowych kosmetyków oraz preparatów zawierających alkohol. Warto stosować produkty zawierające ceramidy, masło shea, oleje roślinne, pantenol, a także maści ochronne typu cold cream lub emulsje barierowe

Odsłonięte partie skóry, takie jak twarz, szyja i uszy, powinny być dodatkowo chronione kremem z filtrem SPF 30–50, nakładanym na krem ochronny lub w preparacie łączącym ochronę przed mrozem i promieniowaniem UV, natomiast usta należy zabezpieczać pomadką z filtrem. Istotną rolę odgrywa również ochrona mechaniczna – skórę należy zakrywać szalikiem, kominem, czapką i rękawiczkami, przy czym tkaniny mające bezpośredni kontakt ze skórą powinny być naturalne, a przy dłuższym przebywaniu na zewnątrz warto stosować dodatkową warstwę odzieży bawełnianej lub termoaktywnej. 

Po powrocie do domu skórę należy delikatnie oczyścić preparatem o kwaśnym pH, unikając gorącej wody, a następnie nałożyć krem regenerujący i nawilżający zawierający składniki kojące i odbudowujące barierę skórną, takie jak pantenol, alantoina, ceramidy, gliceryna czy cholesterol. Należy unikać peelingów mechanicznych i chemicznych, kosmetyków z alkoholem i substancjami drażniącymi oraz gwałtownych zmian temperatur, które mogą nasilać podrażnienia skóry.


dr hab. n. med. Dorota Kiprian
Naczelny Specjalista Radioterapeuta Narodowego Instytutu Onkologii

Dlaczego na wynik badania histopatologicznego trzeba czekać nawet kilkanaście dni?

>

Choć czas oczekiwania bywa trudny, dłuższy proces nie oznacza niczego złego. Najczęściej świadczy o tym, że badanie jest prowadzone bardzo dokładnie, z myślą o jak najlepszych decyzjach terapeutycznych dla pacjenta.

Badanie histopatologiczne to wieloetapowy i bardzo precyzyjny proce, którego celem jest postawienie pewnego i bezpiecznego rozpoznania. Każdy z tych etapów wymaga czasu i nie może być przyspieszony bez ryzyka błędu. Najpierw pobrany materiał musi zostać odpowiednio utrwalony, aby zachować strukturę tkanek. Następnie jest on odwadniany, zatapiany w parafinie i krojony na bardzo cienkie skrawki, które można ocenić pod mikroskopem. Każdy preparat jest barwiony, a potem dokładnie analizowany przez patomorfologa. Wszystkie te czynności wymagają od lekarzy i diagnostów niezwykłej precyzji i dokładności - to praca, w której pośpiech nie jest wskazany.

Warto pamiętać, że od właściwego rozpoznania zależy całe dalsze leczenie - jego rodzaj, skuteczność i bezpieczeństwo. Dlatego skrupulatność i dokładność mają fundamentalne znaczenie dla doboru najlepszej terapii. Często konieczne są także badania dodatkowe, takie jak immunohistochemia lub badania molekularne, które pozwalają dokładnie określić typ i cechy nowotworu istotne dla dalszego procesu terapeutycznego.

Warto podkreślić, że takich badań wykonuje się bardzo dużo, a każde z nich dotyczy konkretnej osoby i jej zdrowia. Każdemu przypadkowi należy poświęcić dokładnie tyle czasu, ile jest potrzebne, ponieważ wynik niesie ze sobą dużą odpowiedzialność i ma bezpośredni wpływ na leczenie.

To jasne, że czas oczekiwania na wynik jest dla pacjenta i jego bliskich bardzo trudny. Warto jednak pamiętać, że  służy on jednemu celowi. Dokładność i skrupulatność na tym etapie są inwestycją w bezpieczeństwo i najlepsze możliwe decyzje terapeutyczne. 

dr hab. n. med. Monika Durzyńska
Kierownik Zakładu Patomorfologii Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii

Kiedy stosowana jest chemioterapia, jaką pełni rolę i jakie są inne dostępne metody leczenia?

>

Chemioterapia nie jest stosowana u każdego chorego na nowotwór i nie zawsze stanowi obowiązkowy etap leczenia. Onkologia to dziedzina, która rozwija się bardzo dynamicznie i obok chemioterapii dostępne są dziś także nowe metody leczenia, takie jak immunoterapia – modyfikująca układ odpornościowy, aby ten podjął walkę z nowotworem, terapie celowane oddziałujące na konkretne szlaki sygnałowe lub zmiany genetyczne w komórkach nowotworowych, leczenie hormonalne wpływające na układ hormonalny w celu uzyskania efektu przeciwnowotworowego czy nowoczesne terapie radioizotopowe, dostarczające promieniowanie precyzyjnie w okolice komórki nowotworowej.

Chemioterapia pozostaje jednak jednym z podstawowych narzędzi pracy onkologa klinicznego. W niektórych typach nowotworów może skutecznie zmniejszyć masę guza, zahamować rozwój choroby, przygotować obszar objęty zmianami do leczenia operacyjnego lub stanowić uzupełnienie przebytego zabiegu chirurgicznego. Leczenie to odbywa się w starannie zaplanowanych cyklach – podawanie leków jest zawsze dostosowane do rodzaju nowotworu, stanu pacjenta oraz oczekiwanych efektów terapii. Nad całym procesem czuwa zespół specjalistów – onkologów klinicznych, pielęgniarek i farmaceutów – dbając o bezpieczeństwo i skuteczność leczenia. Zachowywane są odpowiednie odstępy między kolejnymi cyklami, a rodzaj i dawki cytostatyków są indywidualnie dopasowywane do możliwości pacjenta.

Należy podkreślić, że chemioterapia wiąże się z ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych, takich jak nudności, osłabienie, wypadanie włosów czy większa podatność na infekcje. Choć są one dla pacjentów uciążliwe, współczesna medycyna oferuje coraz skuteczniejsze metody ich łagodzenia – od nowoczesnych leków przeciwwymiotnych, przez wsparcie żywieniowe, po inne interwencje dostosowane do zgłaszanych dolegliwości. Dzięki temu możliwa jest lepsza tolerancja leczenia i zachowanie jak najlepszej jakości życia w trakcie terapii.

Warto również rozprawić się z mitem funkcjonującym w internecie, jakoby „chemia” była zawsze najgorszym możliwym rozwiązaniem. Cytostatyki to leki o udokumentowanej skuteczności, stosowane w sposób kontrolowany i zgodny z aktualną wiedzą medyczną. Ostateczna decyzja o wyborze terapii zawsze należy do zespołu prowadzącego leczenie i opiera się na wynikach badań, stanie ogólnym pacjenta oraz ewentualnych chorobach współistniejących, z myślą o uzyskaniu jak największych korzyści przy możliwie najmniejszym ryzyku działań niepożądanych.

Zachęcam też pacjentów do zadawania pytań i dzielenia się swoimi wątpliwościami – lekarz prowadzący leczenie dokładnie wyjaśni, wytłumaczy i pomoże zrozumieć każdy etap prowadzonego leczenia.

dr Maciej Kawecki
Onkolog kliniczny w Narodowym Instytucie Onkologii

Tuż przed świętami dowiedziałam się o nowotworze. Jak znaleźć sposób, by jakoś przeżyć ten wyjątkowy czas?

>

Otrzymanie diagnozy choroby nowotworowej nigdy nie przychodzi w „odpowiednim” momencie, ale wiadomość ta tuż przed świętami może szczególnie głęboko poruszyć. To czas, który zwykle kojarzy się z ciepłem, bliskością i radością – dlatego naturalne jest, że w obliczu choroby pojawia się napięcie między potrzebą spokoju a lękiem o zdrowie. Te emocje mogą się ze sobą ścierać, a próby ich „uspokojenia” na siłę często przynoszą więcej szkody niż ulgi. Warto więc pozwolić sobie na pełne uznanie tego, co czujemy – bez oceniania, bez poczucia, że „powinnyśmy” reagować inaczej.

Możemy jednak zrobić kilka rzeczy, które pomogą ten wyjątkowy, a jednocześnie trudny czas przeżyć łagodniej. W pierwszej kolejności dobrze jest ograniczyć czytanie w internecie na temat choroby – nadmiar informacji, często niesprawdzonych, potrafi jedynie nasilać lęk. Pomocne bywa też uważne przyglądanie się swoim myślom i wyłapywanie tych, które tworzą czarne scenariusze bez medycznego potwierdzenia.

Warto otwarcie powiedzieć bliskim, że przeżywamy teraz bardzo wymagający okres i możemy reagować różnie. Ważne, by każdy w rodzinie miał prawo do swoich emocji – nie trzeba udawać spokoju ani ukrywać troski. Równie istotne jest jasne określenie, jakiego rodzaju wsparcia potrzebujemy. Choroba nie odbiera nam prawa do wyznaczania granic i decydowania o tym, co nam służy.

W tym okresie dobrze jest dać sobie zgodę na odpoczynek i spokój. Warto też świadomie zarządzać bodźcami, które mogą wywoływać nadmierne wzruszenie – dla niektórych będzie to muzyka świąteczna, dla innych wspomnienia, rozmowy czy świąteczne przygotowania. Nie wymagajmy od siebie nierealnej aktywności, ale też nie odbierajmy sobie prawa do radości. Choroba nie definiuje w pełni naszej tożsamości ani nie przekreśla chwil uśmiechu, marzeń czy ciepłych spotkań.

Pomocne może być również zastanowienie się, co w przeszłości wspierało nas w trudnych momentach – być może była to rozmowa z kimś zaufanym, krótki spacer, kontakt z naturą czy proste rytuały, które dawały ukojenie. Warto po nie sięgnąć i teraz.

Najważniejsze jednak, by w tym czasie być dla siebie życzliwym, czułym i wyrozumiałym. Diagnoza choroby onkologicznej to początek procesu, w którym nie jesteśmy sami – chorobę się leczy, a droga przez ten czas może być łatwiejsza, jeśli damy sobie prawo do wszystkich emocji i pozwolimy sobie na wsparcie.

dr Mariola Kosowicz
Kierownik Poradni Psychoonkologii Narodowego Instytutu Onkologii

Jak przewozić leki onkologiczne za granicę?

>

Leki należy przewozić zawsze w oryginalnych opakowaniach z oryginalną ulotką, najlepiej w torbie termicznej lub pojemniku utrzymującym odpowiednią temperaturę, jeśli wymaga tego dana substancja. Dzięki temu minimalizujemy ryzyko inaktywacji substancji czynnej leku przez co zapewniamy bezpieczeństwo terapii danym lekiem.

Należy podkreślić, że w przypadku postępowania z lekami onkologicznymi obowiązują przepisy zarówno polskie, jak i przepisy kraju docelowego. Jest to szczególnie istotne, ponieważ nieprzestrzeganie tych regulacji może skutkować odmową przewozu leków lub koniecznością dodatkowych formalności na granicy, co może wpłynąć na ciągłość terapii.

Generalnie, leki przewożone na własny użytek wymagają, aby pacjent posiadał ksero recepty lub zaświadczenie od lekarza potwierdzające konieczność stosowania danego leku. Dotyczy to wszystkich terapii, w tym leków hormonalnych, cytostatyków, leków wspomagających czy terapii celowanych. Właśnie dlatego zaleca się, aby o stosowne zaświadczenie wystąpić odpowiednio wcześniej do lekarza prowadzącego.

Nieco inaczej wygląda sytuacja przy przewożeniu leków zawierających substancje kontrolowane (psychotropowe lub odurzające), wówczas konieczne są dodatkowe formalności. W takiej sytuacji należy uzyskać zgodę Wojewódzkiego Nadzoru Farmaceutycznego, która wydawana jest 15 dni przed terminem przekroczenia granicy. Szczegóły znajdują się na stronach Inspektoratów - dlatego zawsze zalecamy wcześniejsze sprawdzenie przepisów zarówno w Polsce, jak i w kraju docelowym.

Ilość leków do przewozu na własny użytek jest zwykle ograniczona – na ogół przewozi się ilość odpowiadającą terapii na kilka tygodni lub maksymalnie 90 dni. Jeśli planowany pobyt za granicą będzie dłuższy, część leków można wykupić w kraju docelowym, ale może to wymagać lokalnej recepty i sprawdzenia dostępności leku.

Na ten moment 31 krajów honoruje receptę transgraniczną wystawianą w Polsce (realizowaną za granicą jako recepta pełnopłatna). Do jej wystawienia należy posiadać Internetowe Konto Pacjenta.

Chcę również zaznaczyć, że choć pracownicy apteki mogą udzielić ogólnych informacji i wskazać, jakie dokumenty są zwykle wymagane, a lekarz może wystawić zaświadczenie lub receptę - jednak ostateczna weryfikacja i przygotowanie dokumentów leży po stronie pacjenta.

Podsumowując: jeśli planujemy wyjazd z lekami onkologicznymi, warto wcześnie zaplanować transport leków, zabrać odpowiednią dokumentację, a w razie wątpliwości skonsultować się z lekarzem oraz sprawdzić przepisy kraju docelowego. Takie przygotowanie pozwoli spokojnie kontynuować terapię i uniknąć niepotrzebnych problemów podczas podróży.

mgr farm. Marta Roszkowska
Kierownik Apteki Szpitalnej Narodowego Instytutu Onkologii

Czy mogę zaszczepić się przeciw grypie lub COVID-19 w trakcie leczenia onkologicznego?

>

Tak, w zdecydowanej większości przypadków szczepienia przeciw grypie i COVID-19 są dla pacjentów onkologicznych zalecane. Chorzy leczeni onkologicznie należą do grupy wysokiego ryzyka ciężkiego przebiegu tych infekcji. Wynika to zarówno z samej choroby nowotworowej, która osłabia naturalną odporność, jak i z prowadzonego leczenia, takiego jak chemioterapia, radioterapia czy zabiegi chirurgiczne.

Choć u osób zdrowych zakażenie koronawirusem czy grypą często przebiega łagodnie, u pacjentów onkologicznych może mieć znacznie cięższy przebieg, prowadząc do powikłań. Dodatkowo infekcja w trakcie terapii może skutkować koniecznością przesunięcia kolejnych etapów leczenia, a w skrajnych sytuacjach – nawet jego przerwaniem. Dlatego warto się chronić – szczepienia pomagają zmniejszyć ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji i pozwalają bezpieczniej kontynuować leczenie, dając pacjentom większy spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Najlepiej, jeśli to możliwe, zaszczepić się jeszcze przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego, ponieważ odporność rozwija się zwykle w ciągu 2–3 tygodni od szczepienia. Szczepienie jest jednak możliwe także w trakcie terapii. Zazwyczaj zaleca się wykonanie go około 2 tygodnie przed rozpoczęciem cyklu chemioterapii lub około tydzień po jego zakończeniu. Ważne jest, aby unikać momentu tzw. nadiru, czyli najniższego poziomu odporności po podaniu cytostatyków. Dlatego optymalny termin zawsze powinien być ustalany z lekarzem prowadzącym.

U pacjentów onkologicznych stosuje się szczepionki inaktywowane lub podjednostkowe, najlepiej czterowalentne. Szczepionki żywe, atenuowane nie są zalecane, ponieważ mogą powodować odczyny poszczepienne, które u pacjentów onkologicznych bywają nieco bardziej nasilone, choć zazwyczaj mieszczą się w zakresie typowych reakcji. Warto też pamiętać, że szczepienia chronią nie tylko pacjenta, ale także jego bliskich?, zmniejszając ryzyko przeniesienia infekcji w bezpośrednim otoczeniu, dlatego warto aby osoby najbliższe chorego także poddały się szczepieniom ochronnym.

Pamiętajmy, że szczepienia to jeden z najprostszych, a zarazem najskuteczniejszych sposobów, by chronić zdrowie pacjenta onkologicznego. ☂Dają one realną ochronę przed poważnym przebiegiem chorób takich jak grypa czy COVID-19, które u osób z osłabioną odpornością mogą prowadzić do groźnych powikłań. Dzięki szczepieniom pacjent zyskuje większą szansę na to, aby leczenie onkologiczne mogło przebiegać zgodnie z planem, bez niepotrzebnych przerw czy przesunięć, które mogą dodatkowo obciążać organizm i psychikę.

Choć w zdecydowanej większości przypadków szczepienie jest bezpieczne, istnieją sytuacje, w których może być chwilowo niewskazane. Dlatego każdorazowo decyzja powinna być podejmowana wspólnie z lekarzem prowadzącym, który najlepiej zna indywidualną sytuację pacjenta i może doradzić, kiedy szczepienie będzie najbezpieczniejsze i najbardziej skuteczne.

Szczepienie to nie tylko zabieg medyczny – to akt troski o siebie i swoich bliskich, który pozwala pacjentowi onkologicznemu poczuć większą kontrolę i bezpieczeństwo w trudnym czasie leczenia.

dr n. med. Marek Szpakowski
Pełnomocnik Dyrektora NIO ds. Zakażeń Szpitalnych i Zwalczania Chorób Zakaźnych

Czy jeśli przyjeżdżam z daleka na wizytę lub pobyt w szpitalu, mogę zaparkować samochód w pobliżu Instytutu?

>

Tak, pacjenci oraz osoby towarzyszące, które przyjeżdżają do Narodowego Instytutu Onkologii, mogą bez problemu zaparkować samochód na terenie Instytutu. Dysponujemy dwoma parkingami przeznaczonymi dla pacjentów i odwiedzających: naziemnym parkingiem przybudynkowym na 432 miejsca postojowe oraz nowoczesnym parkingiem wielopoziomowym na 587 miejsc. Parkingi są płatne, jednak z myślą o pacjentach przebywających w Instytucie dłużej — ze względu na hospitalizację, regularne wizyty, badania czy trwającą terapię — wprowadzono abonament miesięczny w wysokości 50 zł. To rozwiązanie ma ułatwić organizację częstych dojazdów i ograniczyć dodatkowe obciążenia związane z leczeniem.

Osoby z niepełnosprawnościami są zwolnione z opłat, a na terenie obu parkingów znajdują się odpowiednio oznakowane miejsca postojowe przeznaczone specjalnie dla nich. Przypominamy jednocześnie o pozostawianiu pojazdów wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych, tak aby nie utrudniać przejazdu karetek, transportów medycznych i innych służb. Zapewnienie swobodnego dojazdu tych pojazdów jest wspólną odpowiedzialnością — dla bezpieczeństwa wszystkich pacjentów.

Rozumiemy, że wizyta w Instytucie wiąże się nie tylko z troską o zdrowie, ale też z wieloma kwestiami organizacyjnymi, dlatego staramy się, aby pobyt u nas przebiegał w możliwie jak najlepszych warunkach, również pod względem logistyki. 

Radosław Bojanowski
Specjalista ds. Administracyjnych w Narodowym Instytucie Onkologii

Paliłem wiele lat – czy w trakcie terapii onkologicznej powinienem rzucić palenie gwałtownie, czy stopniowo?

>

Decyzja o rzuceniu palenia jest zawsze słuszna dla naszego zdrowia, niezależnie od tego, czy chorujemy, czy nie, ponieważ każdy papieros szkodzi organizmowi – zwiększa ryzyko chorób serca, płuc, nowotworów i osłabia odporność. Każdy dzień bez nikotyny przynosi więc realne korzyści zdrowotne, np. poprawia samopoczucie i wydolność fizyczną.

Rezygnacja z palenia jest bezapelacyjnie szczególnie korzystna w trakcie terapii onkologicznej – poprawia ukrwienie tkanek, zwiększa skuteczność leczenia i zmniejsza ryzyko powikłań. Każdy papieros mniej to krok w stronę lepszego samopoczucia, większej energii i wsparcia dla organizmu w walce z chorobą.

Szczególnie u pacjentów onkologicznych każdy przypadek zerwania z nałogiem powinien być traktowany indywidualnie, ponieważ stan zdrowia, przebieg choroby i możliwości różnią się. Nie ma jednej uniwersalnej recepty – dla niektórych najlepsze będzie stopniowe ograniczanie liczby papierosów, dla innych całkowite, nagłe odstawienie nikotyny. Ważne jest, aby proces rzucania palenia odbywał się pod okiem specjalistów, którzy mogą ocenić stan zdrowia, potrzeby pacjenta i dobrać odpowiednie wsparcie. Takie zapewnia Poradnia Pomocy Palącym (PPP) w Narodowym Instytucie Onkologii, która od wielu lat pomaga pacjentom skutecznie rzucać palenie. Poradnia korzysta z bezpiecznych, sprawdzonych narzędzi i metod, indywidualnie dopasowując je do potrzeb każdego pacjenta. Co najważniejsze, jej działania przynoszą realne efekty – wielu pacjentów skutecznie zerwało z nałogiem, poprawiając swoje zdrowie i komfort życia. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu zespół potrafi wspierać pacjentów nie tylko merytorycznie, ale również psychologicznie, towarzysząc im w całym procesie.

Warto podkreślić, że eliminacja nałogu to proces, w którym uczestniczą nie tylko chorzy, ale również ich bliscy, których wsparcie jest w tym obszarze nieocenione. Kompleksową pomoc dla pacjentów i ich rodzin świadczy również Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym, działająca w strukturach PPP, oferując porady, motywację i narzędzia do skutecznego rzucania palenia i wspierania. Dzięki temu każdy pacjent może znaleźć rozwiązanie najlepiej dopasowane do swojego stylu życia, stanu zdrowia i potrzeb, a proces rzucania palenia staje się bezpieczny, skuteczny i dobrze monitorowany.

Decyzja o zerwaniu z nałogiem to zawsze krok w kierunku zdrowia i najlepszy prezent, jaki możemy sobie podarować.

dr Magdalena Cedzyńska
Kwierownik Pracowni Pomocy Palącym w Narodowym Instytucie Onkologii

Dlaczego w Polsce nie ma programu badań przesiewowych w kierunku raka prostaty?

>

Brak powszechnego programu badań przesiewowych w kierunku raka prostaty wynika z ograniczeń obecnie dostępnych metod diagnostycznych i niejednoznacznego bilansu korzyści i strat. Najczęściej stosowanym testem jest oznaczenie stężenia PSA (antygenu swoistego dla prostaty) we krwi, jednak wynik nie jest specyficzny dla nowotworu. Podwyższone PSA może występować również w łagodnym rozroście prostaty czy w stanach zapalnych, co prowadzi do licznych fałszywie dodatnich wyników. W efekcie wielu mężczyzn jest kierowanych na niepotrzebne biopsje i dalszą diagnostykę, która wiąże się ze stresem i ryzykiem powikłań.

Dodatkowym problemem jest zjawisko tzw. nadrozpoznawalności. W badaniach przesiewowych wykrywa się wiele zmian o bardzo powolnym przebiegu, które prawdopodobnie nigdy nie dałyby objawów ani nie zagrażałyby życiu pacjenta. W takich sytuacjach coraz częściej stosuje się strategię aktywnej obserwacji – regularne monitorowanie stanu chorego pod kontrolą lekarza, bez natychmiastowego wdrażania leczenia inwazyjnego. Pozwala to uniknąć niepotrzebnych interwencji, które mogą wiązać się z powikłaniami, takimi jak nietrzymanie moczu czy zaburzenia erekcji. Jeśli jednak lekarz stwierdzi, że choroba ma bardziej agresywny charakter lub postępuje, wówczas podejmowana jest decyzja o rozpoczęciu odpowiedniego leczenia.

Większość towarzystw naukowych, w tym Europejskie Towarzystwo Urologiczne (EAU) i Polskie Towarzystwo Urologiczne (PTU), nie zaleca powszechnego screeningu w kierunku raka prostaty. Zamiast tego rekomenduje się indywidualne podejście, dostosowane do potrzeb pacjenta. Decyzję o wykonaniu badania PSA mężczyzna powinien podjąć po rozmowie z lekarzem, który oceni jego wiek, stan zdrowia i czynniki ryzyka, takie jak obciążenie rodzinne czy nosicielstwo mutacji BRCA2.Profilaktyka w tym obszarze polega głównie na świadomej kontroli zdrowia prostaty, obejmującej: rozmowę z lekarzem POZ lub urologiem na temat zasadności oznaczenia PSA (zwykle po 50. roku życia lub wcześniej przy zwiększonym ryzyku), regularne badania urologiczne, w tym badanie per rectum, oraz prowadzenie zdrowego stylu życia – utrzymywanie prawidłowej masy ciała, aktywność fizyczną i unikanie diety bogatej w tłuszcze zwierzęce.

Dzięki takiemu podejściu można wykrywać nowotwory o znaczeniu klinicznym na wczesnym etapie, unikając jednocześnie nadmiernej diagnostyki i niepotrzebnego leczenia. Profilaktyka raka prostaty koncentruje się więc nie na masowych badaniach przesiewowych, lecz na indywidualnym, świadomym podejmowaniu decyzji i regularnej kontroli zdrowia u mężczyzn z grupy ryzyka.

prof. Paweł Wiechno
Kierownik Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii

Jakie są najczęstsze błędy żywieniowe popełniane przez pacjentów onkologicznych?

>

Zawsze powtarzam, że najważniejsze to rozmawiać o żywieniu od samego początku leczenia, nie bać się pytać i korzystać z pomocy specjalistów. Dobrze zaplanowane żywienie to integralna część terapii onkologicznej równie istotna jak farmakologia czy rehabilitacja. To właśnie dzięki odpowiedniemu odżywieniu organizm ma siłę, by znosić intensywne leczenie, regenerować się i walczyć z chorobą.

Najczęstsze błędy żywieniowe, które obserwujemy u pacjentów, wynikają często z dobrych intencji, ale braku rzetelnej wiedzy. Wielu chorych zbyt późno zgłasza się po pomoc dietetyczną 
 dopiero wtedy, gdy pojawia się znaczna utrata masy ciała, osłabienie czy problemy z jedzeniem. Tymczasem włączenie wsparcia żywieniowego już na początku terapii może zapobiec niedożywieniu i poprawić tolerancję leczenia. Jeśli chorujemy np. na nowotwór głowy i szyi lub przewodu pokarmowego bądź intensywnie chudniemy bez względu na rozpoznanie powinniśmy zgłosić się pilnie do dietetyka. Kolejnym błędem jest samodzielne eliminowanie całych grup produktów – np. mięsa, nabiału, produktów zbożowych – w przekonaniu, że „głodzenie nowotworu” przyniesie efekt. Takie restrykcje prowadzą jednak do niedoborów białka i energii, co skutkuje spadkiem odporności, wolniejszym gojeniem ran i większym ryzykiem powikłań. Pacjenci często stosują na własną rękę niesprawdzone suplementy „wzmacniające”, które nie tylko nie mają potwierdzonej skuteczności, ale mogą wchodzić w interakcje z lekami onkologicznymi. Ważne jest odróżnienie suplementacji z użyciem ONS (doustnych suplementów pokarmowych; żywności specjalnego przeznaczenia medycznego), które są bogate w białko, energię i różne substancje niezbędne i bezpieczne w terapii onkologicznej oraz posiadają udowodnioną skuteczność, od bliżej niesprecyzowanych suplementów jak wyciągi z różnych ziół, grzybów i roślin, czy koktajle witamin i minerałów, pierwiastków śladowych.  

Równie groźne jest bagatelizowanie utraty masy ciała – nawet kilka kilogramów mniej w krótkim czasie powinno być sygnałem alarmowym.  Dlatego wszystko, co robimy w zakresie żywienia, należy zawsze uzgadniać z lekarzem onkologiem lub zespołem prowadzącym leczenie, który najlepiej zna cały przebieg terapii, może wyjaśnić, co jest bezpieczne, podpowiedzieć właściwe rozwiązania i rozwiać wątpliwości. W leczeniu onkologicznym każda decyzja, także żywieniowa, ma wpływ na przebieg terapii. Dlatego tak ważna jest otwarta komunikacja między pacjentem, lekarzem i dietetykiem. Wspólne planowanie działań to najlepszy sposób, by leczenie było skuteczne, a organizm miał siłę, by przez nie przejść.

Podsumowując: prawidłowe żywienie i dobra współpraca z zespołem medycznym to fundament skutecznego leczenia. Pomaga utrzymać siły, zwiększyć odporność, poprawić tolerancję terapii i najskuteczniej wspierać powrót do zdrowia.

dr n. med. Aleksandra Kapała
Kierownik Kliniki Diagnostyki Onkologicznej i Medycyny Paliatywnej oraz Działu Żywienia Klinicznego Narodowego Instytutu Onkologii

Czy aby umówić się na wizytę do onkologa muszę mieć skierowanie?

>

Nie, wizyta u onkologa nie wymaga skierowania. Oznacza to, że jeśli cokolwiek w naszym stanie zdrowia budzi niepokój, na przykład utrzymujące się objawy, niejasne wyniki badań czy obawy o możliwą chorobę nowotworową – można bezpośrednio zgłosić się do lekarza tej specjalizacji. Konsultacja onkologiczna jest wskazana zawsze, gdy pojawiają się niejasne wyniki badań, lekarz rodzinny lub inny specjalista podejrzewa nowotwór, a także wtedy, gdy obserwujemy u siebie niepokojące objawy, takie jak np. utrzymujące się guzki, kaszel, powiększone węzły chłonne, nagłą utratę masy ciała, przedłużające się krwawienia czy zmiany skórne. 

To ważne, ponieważ wczesna konsultacja pozwala na szybsze rozpoczęcie diagnostyki, a tym samym zwiększa szanse na skuteczne leczenie. Onkolog nie zajmuje się wyłącznie terapią nowotworów – to również specjalista, który pomaga w interpretacji wyników badań, kieruje na dalszą diagnostykę i wspiera pacjenta w procesie rozpoznania choroby. Dlatego nie warto zwlekać – lepiej sprawdzić i rozwiać wątpliwości, niż czekać, aż objawy się nasilą. Warto też skonsultować się z onkologiem, jeśli w rodzinie występowały choroby nowotworowe i chcemy omówić możliwości profilaktyki lub badań kontrolnych.

Skierowanie jest natomiast wymagane do niektórych specjalistycznych poradni onkologicznych, takich jak poradnia chirurgii onkologicznej, poradnia endokrynologiczna, gastroenterologiczna, neurochirurgiczna, chirurgii szczękowo - twarzowej, torakochirurgiczna, urologiczna, kardiologiczna, metaboliczna czy neurologiczna . W takich przypadkach odpowiednie skierowanie może wystawić lekarz podstawowej opieki zdrowotnej.

Małgorzata Drzazga
z Zespołu Koordynatorów Narodowego Instytutu Onkologii

Czy może być przy mnie ktoś bliski, kiedy lekarz omawia wyniki i plan leczenia?

>

Tak, obecność osoby bliskiej, na przykład żony czy przyjaciela, podczas udzielania świadczeń zdrowotnych jest jednym z podstawowych praw pacjenta i warto z niego korzystać. Personel medyczny może odmówić jedynie w wyjątkowych sytuacjach, gdy obecność osoby bliskiej mogłaby spowodować zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne, na przykład na sali operacyjnej w warunkach aseptycznych, lub gdy zakłócałaby proces udzielania świadczenia, uniemożliwiając lekarzowi pracę lub przeszkadzając w badaniu. Podczas wizyt ambulatoryjnych i omawiania wyników takich ograniczeń zwykle nie ma, dlatego Państwa bliska osoba może towarzyszyć podczas wizyty. Kiedy sami jesteśmy zestresowani lub przytłoczeni emocjami, bliska osoba może uważnie słuchać, dopytywać o szczegóły i notować najważniejsze informacje – pełniąc rolę dodatkowego „oka i ucha” w rozmowie z personelem medycznym.

Dodatkowo mają Państwo prawo zdecydować, czy lekarz może udzielać informacji o stanie zdrowia bliskiej osobie. W tym celu można formalnie upoważnić ją do uzyskiwania informacji oraz do wglądu w dokumentację medyczną. Obecność bliskiej osoby daje nieocenione wsparcie emocjonalne i pomaga lepiej zrozumieć przekazywane informacje medyczne. Dzięki formalnemu upoważnieniu bliska osoba może w Państwa imieniu uzyskiwać wyniki badań, umawiać konsultacje czy przypominać o zaleceniach lekarza. Korzystanie z tego prawa ułatwia podejmowanie świadomych decyzji dotyczących własnego zdrowia i zwiększa poczucie bezpieczeństwa podczas wizyt w placówce medycznej.

Kinga Wojtaszczyk
Pełnomocnik Dyrektora ds. Praw Pacjenta i Komunikacji Społecznej

Czy mogę mieć normalny kontakt z rodziną w trakcie chemioterapii?

>

W trakcie leczenia chemioterapią można utrzymywać kontakt z rodziną i bliskimi. Obecność i wsparcie najbliższych ma ogromne znaczenie dla dobrego samopoczucia i wspiera proces zdrowienia. Trzeba jednak pamiętać o kilku zasadach ostrożności.

Chemioterapia może czasowo osłabić układ odpornościowy, przez co organizm staje się bardziej podatny na infekcje. Nie oznacza to, że osoba przyjmująca chemioterapię stanowi zagrożenie dla innych – to raczej osoby z zewnątrz, zwłaszcza przeziębione, mogą być zagrożeniem dla pacjenta. Spotkania z rodziną są więc jak najbardziej możliwe, o ile nikt z domowników nie ma objawów infekcji, takich jak katar, kaszel czy gorączka. Warto pamiętać, że dzieci mogą przechodzić drobne infekcje bez wyraźnych objawów, dlatego przy lekkim katarze spotkanie lepiej przełożyć. Należy również unikać dużych skupisk ludzi.

Bliskość i czułość są naturalne i potrzebne. Przytulanie z bliskimi jest bezpieczne, a delikatny kontakt fizyczny, np. objęcie czy pocałunek w policzek, nie stanowi zagrożenia. W okresach obniżonej odporności (7–14 dni po podaniu chemioterapii) warto jednak zachować ostrożność – ograniczyć bardzo bliski kontakt, zwłaszcza z dziećmi, oraz pamiętać o częstym myciu rąk. Delikatne pocałunki z partnerem są bezpieczne, ale warto je ograniczyć przez 48–72 godziny po chemioterapii.

Jeśli pacjent ma założony port naczyniowy lub ranę po wkłuciu, należy chronić to miejsce przed dotykiem i zabrudzeniem.

Podsumowując, wystarczy zachować podstawowe zasady higieny, unikać osób chorych i dostosować intensywność kontaktu do okresu odporności organizmu. Czułość, wsparcie i bliskość są cennym elementem procesu leczenia, dlatego warto je pielęgnować z odrobiną rozwagi i roztropności.

prof. Anna M. Czarnecka
kierownik Oddziału Chemioterapii Dziennej Narodowego Instytutu Onkologii

Czy to prawda, że mammografia jest szkodliwa?

>

To naturalne, że badania diagnostyczne budzą ciekawość pacjentów, zwłaszcza jeśli wcześniej nie mieliśmy z nimi do czynienia. Chcemy wiedzieć, na czym dokładnie polegają, czy są bezpieczne i jakie mogą mieć skutki, bo ta świadomość daje poczucie pewności i spokoju. Jednym z takich badań jest właśnie mammografia – niezwykle ważne narzędzie w profilaktyce raka piersi. Należy ona do tych badań, które przede wszystkim mają potwierdzić, że jesteśmy zdrowe. A jeśli wykażą jakiekolwiek nieprawidłowości, pozwalają na podjęcie interwencji i leczenia na bardzo wczesnym etapie, kiedy szanse na całkowite wyleczenie są największe.

Dawka promieniowania, jakiej używa się podczas badania, jest minimalna i nie wiąże się z żadnymi negatywnymi skutkami zdrowotnymi. W trakcie mammografii piersi są delikatnie uciskane. To techniczny aspekt badania, który pozwala uzyskać czytelny obraz struktur wewnątrz piersi i dodatkowo także ograniczyć dawkę promieniowania do niezbędnego minimum. Nowoczesne aparaty diagnostyczne dodatkowo zapewniają wysoką jakość obrazowania przy jak najniższej ekspozycji na promieniowanie, co także zwiększa bezpieczeństwo i komfort pacjentki.

Mammografia jest badaniem nieinwazyjnym, skutecznym i ratującym życie. To nie tylko metoda diagnostyczna, ale przede wszystkim narzędzie profilaktyki, które daje nam pewność i poczucie kontroli nad własnym zdrowiem.

Zachęcam więc wszystkie pacjentki do regularnych badań – nie tylko podczas Różowego Października, ale przez cały rok.

dr n. med. Aleksandra Konieczna
z Kliniki Nowotworów Piersi Narodowego Instytutu Onkologii

Wkrótce rozpoczynam radioterapię. Czy i jak mogę się do niej przygotować?

>

W Narodowym Instytucie Onkologii każdy pacjent przed rozpoczęciem radioterapii kierowany jest na tzw. prehabilitację. W jej ramach, jeśli pacjent jest po operacji, odbywa spotkanie z fizjoterapeutą, a także z psychoonkologiem. Kluczowym etapem jest również wizyta w specjalnym pokoju przygotowania do leczenia.

Pracownia przygotowania zajmuje się kompleksowym wsparciem pacjentów przed rozpoczęciem radioterapii i brachyterapii. Zespół, który opiekuje się chorymi, został odpowiednio przeszkolony, aby zapewnić możliwie najlepszą, holistyczną opiekę. Pacjenci otrzymują szczegółowe informacje o całym procesie leczenia, o możliwych skutkach ubocznych i sposobach radzenia sobie z nimi, aby zminimalizować ich nasilenie. Zalecenia dotyczące pielęgnacji skóry w miejscu napromienianym, właściwego odżywiania oraz aktywności fizycznej przekazywane są zarówno ustnie, jak i w formie dedykowanych poradników.

Ogromne znaczenie ma także odpowiednio dobrana dieta, dlatego pacjenci kierowani są na konsultacje z zespołem żywienia klinicznego, który pomaga dostosować jadłospis do indywidualnych potrzeb i wzmocnić organizm przed terapią.

Od momentu postawienia diagnozy do rozpoczęcia radioterapii zazwyczaj mija około 10–17 dni. To czas, który warto dobrze wykorzystać.

Jeśli to możliwe, należy zadbać o lekkostrawną, zbilansowaną dietę, odpowiednie nawodnienie, regenerujący sen i odpoczynek, ponieważ terapia może powodować zmęczenie. Należy również wyeliminować używki, takie jak papierosy i alkohol, które utrudniają regenerację organizmu.

prof. Dorota Kiprian
Naczelny Radioterapeuta Narodowego Instytutu Onkologii

Na którym etapie leczenia przydzielany jest koordynator i jakie pytania mogę do niego kierować?

>

Koordynator opieki onkologicznej jest przydzielany pacjentowi już na wczesnym etapie ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej, najczęściej w momencie rozpoczęcia diagnostyki i leczenia w ramach karty DiLO lub przy planowaniu kolejnych etapów terapii. Po zakończeniu diagnostyki pacjent trafia pod opiekę odpowiednich gabinetów specjalistycznych, jednak koordynatorzy nadal pozostają dostępni, oferując wsparcie i pomoc w razie potrzeby. Ich rolą jest ułatwianie pacjentowi sprawnego poruszania się w procesie leczenia, czuwanie nad harmonogramem badań i wizyt oraz udzielanie praktycznych informacji organizacyjnych na każdym etapie diagnostyki i terapii.

Do koordynatora można zwracać się z pytaniami dotyczącymi terminów badań i konsultacji, miejsca ich wykonania, potrzebnych skierowań czy wymaganych dokumentów. Koordynator pomoże również wyjaśnić kolejne kroki w procesie diagnostyki i leczenia, podpowie, gdzie zgłosić się w razie wątpliwości, a także zadba o to, aby informacje od różnych specjalistów były dla pacjenta zrozumiałe i spójne.

Warto jednak pamiętać, że koordynator nie zastępuje lekarza prowadzącego. Nie udziela więc opinii medycznych ani nie podejmuje decyzji terapeutycznych. Jest jednak osobą, do której pacjent i jego bliscy mogą zwrócić się o pomoc w codziennych sprawach związanych z organizacją leczenia i która dba o to, by cała ścieżka onkologiczna przebiegała w jak najbardziej uporządkowany i przejrzysty sposób.

Agnieszka Gocał
Zastępca Kierownika
Działu Koordynatorów Opieki Onkologicznej NIO-PIB

Czy w systemie NIO widoczne są wszystkie moje badania, także te wykonane w innych placówkach?

>

System informatyczny Narodowego Instytutu Onkologii gromadzi wyniki badań zleconych przez naszych specjalistów i wykonanych w Instytucie. Niestety, badania wykonane poza NIO nie są automatycznie widoczne w systemie, ponieważ bazy danych różnych placówek medycznych w Polsce nie są ze sobą połączone. Oznacza to, że nie należy zakładać, iż lekarz w NIO będzie miał dostęp do wyników czy opisów badań wykonanych w innym ośrodku.

W systemie NIO-PIB znajdują się również opisy wizyt specjalistycznych oraz hospitalizacji odbytych w naszym Instytucie. Aby lekarz miał pełny obraz historii choroby i przebiegu leczenia, prosimy pacjentów o dostarczenie kopii dokumentacji z innych placówek, a także płyt z badaniami obrazowymi, jeśli takie były wykonywane. Dostarczenie całościowej dokumentacji już na pierwszą wizytę pozwala skrócić czas podejmowania decyzji o dalszym postępowaniu, bez potrzeby dodatkowych wizyt w celu uzupełnienia dokumentów.

Warto również zaznaczyć, że lekarze w obu lokalizacjach NIO – na Ursynowie i przy Wawelskiej– mają dostęp do tej samej dokumentacji w systemie, co umożliwia spójną i kompleksową opiekę nad pacjentem.

Pacjent ma prawo do uzyskania kopii dokumentacji medycznej dotyczącej swojego leczenia w Instytucie. Pierwszorazowa kopia jest wydawana bezpłatnie po złożeniu odpowiedniego wniosku. 

Jarosław Dirschke
Kierownik Działu Rejestracji i Call Center NIO-PIB

Czy w trakcie terapii on

Szukaj artykułów, wpisów, stron…

Brak wyników wyszukiwania